300 000 zł zadośćuczynienia za wykonanie zbędnego zabiegu amputacji piersi

14
Sty2018

300 000 zł zadośćuczynienia za wykonanie zbędnego zabiegu amputacji piersi

Sąd Okręgowy w Gliwicach wyrokiem z dnia 20 maja 2015 r. zasądził od pozwanych solidarnie na rzecz powódki kwotę 300 999,85 złotych z ustawowymi odsetkami od 10 sierpnia 2012 roku (pkt 1 wyroku) oraz zasądził od pozwanego (…)w W. na rzecz powódki kwotę 25 000 złotych z ustawowymi odsetkami od dnia 11 sierpnia 2012 roku (pkt 2), a także ustalił, że pozwani będą solidarnie odpowiedzialni za dalsze szkody poniesione przez powódkę, które mogą ujawnić się w przyszłości jako następstwa przebiegu diagnostyki i leczenia przez pozwanych (pkt 3), w pozostałej części powództwo oddalił (pkt 4), a nadto nakazał pobrać na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Gliwicach :

– od pozwanych solidarnie kwotę 16 288,88 złotych tytułem kosztów sądowych, od których powódka była zwolniona,

– od pozwanego(…) w W. kwotę 1250 złotych tytułem opłaty od pozwu od której powódka była zwolniona

– od powódki z zasądzonego roszczenia kwotę 10 950 złotych tytułem opłaty od pozwu od której powódka była zwolniona(pkt 5), a koszty zastępstwa procesowego pomiędzy stronami wzajemnie zniósł (pkt 6 wyroku).

Powyższy wyrok zapadł w wyniku następujących ustaleń stanu faktycznego : W marcu 2011r. powódka po wykryciu u niej podczas badania fizykalnego dwóch guzków w prawej piersi, udała się na dalszą konsultację medyczną i diagnostykę zmian. W dniu 24.03.2015r. wykonano badanie USG piersi, które wykazało istnienie guzka o wielkości 6 mm, umiejscowionego na godz. 6tej, a także większą zmianę na godzinie 11tej, wymagającą weryfikacji histopatologicznej. W dniu 28.03.2011r. wykonane w Centrum (…) we W. badanie mammograficzne nie wykazało zmian w piersiach. Wskazano, że niezbędna jest konsultacja i dalsza diagnostyka. Powódka została więc zbadana w Ośrodku (…) we W.; zalecono biopsję cienkoigłową. W dniu 28.03.2011r. lekarz onkolog M. R. wykonał biopsję cienkoigłową zmiany na godz. 11tej. Pobrany materiał był przechowywany w laboratorium, w dniu 4.04.2011r. został przebadany – analizy dokonał i sformułował rozpoznanie histopatolog doktor E. P.. Sporządzono Kartę Badania Cytologicznego, z datą badania: 04.04.2011r., gdzie zapisano: „Rozpoznanie kliniczne: Piersi fizykalnie bez zmian. Zmiana w USG w piersi prawej. Rozpoznanie cytologiczne: Lp (…) Cellulae carcinomatosea. Biopsję wykonał: M. R.. Rozpoznał: E. P.” (k. 50 akt). Karta została opieczętowana i podpisana przez dr n. med. M. R. – specjalistę chirurga onkologa. Na karcie brak było podpisu i pieczątki histopatologa i dodatkowego komentarza, brak opisu klinicznego zmiany, jej położenia i wielkości. W karcie badania cytologicznego powinien być zawarty szkic sutka, opis co materiał zawiera i konkluzja, czyli jakie komórki stwierdzono bądź jakich nie stwierdzono. Lekarz onkolog powinien opierać się na karcie zawierającej podpis lekarza badającego materiał – histopatologa. Biopsja aspiracyjna cienkoigłowa sutka jest procedurą diagnostyczną polegającą na badaniu zaaspirowanych do igły komórek; zapewnia czułość rzędu 77%-94% – z możliwością wyników zarówno fałszywie negatywnych, jak i fałszywie pozytywnych; często musi być wspomagana innymi, wiarygodniejszymi metodami diagnostycznymi – metodami histopatologicznymi, w których ocenia się wycinki tkankowe, np. biopsją gruboigłową o większej czułości diagnostycznej (92%-99%) czy biopsją otwartą śródoperacyjną z badaniem mrożakowym. Wskazaniami do biopsji gruboigłowej są m.in. : dalsza diagnostyka zmian, które w badaniach obrazowych są podejrzane lub dalsza diagnostyka zmian, które w badaniu cytologicznym (tj. biopsji aspiracyjnej cienkoigłowej) są podejrzane.

Materiał cytologiczny pobrany od powódki w dniu 28.03.2011r. w aktualnym badaniu go pod mikroskopem przy pierwszym wrażeniu sugeruje, że występują komórki złośliwe (rakowe). Przy dalszej analizie i powiększeniu podejrzane komórki wykazują szereg cech charakterystycznych dla wysuszenia preparatu podczas pobierania (nakłucia) w trakcie biopsji aspiracyjnej cienkoigłowej oraz sugeruje obecność jakiegoś innego artefaktu, być może w związku z nieprawidłowym utrwaleniem. Obraz cytologiczny jest niepokojący, za możliwością rozpoznania komórek rakowych przemawiają: powiększenie jader, polimorfizm komórek i ich jąder, luźne ułożenie komórek, wrażenie naciekania tkanki tłuszczowej; przeciwko rozpoznaniu komórek rakowych przemawiają: wątpliwa jakość diagnostyczna całego preparatu spowodowana przesuszeniem i być może innymi artefaktami, obecność dość licznych komórek mioepitelialnych. Opisane obrazy nie upoważniają do jednoznacznego rozpoznania cellulae carcinomatosea. Wskazują, że jakaś zmiana rośnie w piersi pacjentki. Przypadek taki, czyli niejednoznaczny jest wskazówką dla patologa do zalecania powtórzenia nakłucia albo zalecenia wykonania badania śródoperacyjnego. W przypadku materiału pobranego od powódki zgodnie ze standardami Polskiego Towarzystwa Onkologii Klinicznej należało zastosować się do zaleceń:

– gdy BAC jest niediagnostyczny (brak materiału, materiał nie nadaje się do oceny) wskazane jest powtórzenie BAC,

– gdy BAC nie pozwala na ostateczne ustalenie rozpoznania lub gdy istnieje sprzeczność pomiędzy badaniem cytologicznym, radiologicznym lub klinicznym wskazane jest wykonanie biopsji (histopatologicznej), usunięcie guza lub wykonanie badania śródoperacyjnego.

Wytyczne Polskiego Towarzystwa Patologów, Polskiego Towarzystwa Onkologicznego, towarzystwa Chirurgów Polskich i Polskiego Towarzystwa Radiologicznego stanowią, że gdy „obraz cytologiczny podejrzany, może wskazywać na istnienie nowotworu złośliwego – w tych przypadkach konieczne jest dalsze postępowanie diagnostyczne”. W badaniu materiału tkankowego wykonanym po operacji usunięcia piersi powódki stwierdzono zmiany – patologię w postaci adenosis sclerosans (zmiana łagodna). Pomylenie komórek rakowych z adenosis sklerosans jest jedną z najczęściej popełnianych pomyłek w badaniu histopatologicznym, gdyż gruczolistość włókniejąca jest dosyć rzadko występującą zmianą, jej rozpoznanie wymaga dużego doświadczenia, jednocześnie jest znaną pułapką diagnostyczną. Ryzyko pomyłki w przypadku materiału pobranego do powódki zwiększone było przez to, że preparat był mało diagnostyczny. Do przesuszenia doszło najprawdopodobniej przy sporządzaniu szkiełka. Przy braku zgodności HP z innymi badaniami powinno dojść do dalszej diagnostyki charakteru zmian, np. poprzez biopsję gruboigłową albo badanie śródoperacyjne. W dokumentacji medycznej, która pozostała do dyspozycji dr R. jest zapis: „BAC (…). Callulae carcinomatasae! Proszę o wykonania badania śródoperacyjnego. 4.04.11. Info o wyniku. Skierowano do leczenia operacyjnego” (k. 49 akt). Dokumentu tego nie otrzymała powódka. Zapisu tego nie było na wydanej powódce karcie badania cytologicznego ani na skierowaniu do szpitala.

Po uzyskaniu wyników biopsji cienkoigłowej konsultację z powódką odbył dr R., który poinformował, że w wyniku analizy histopatologicznej pobranego materiału rozpoznano nowotwór złośliwy i będzie konieczny zabieg operacyjny usunięcia guza, przy czym zalecił wykonanie w trakcie operacji badania śródoperacyjnego zmiany.

Powódka zdecydowała, że dalsze leczenie podejmie u pozwanego ad. 1, u którego przedstawiła kartę badania cytologicznego uzyskaną od pozwanego ad. 2.

Przed zakwalifikowaniem do zabiegu amputacji piersi należy wykonać mammografię, usg, badanie palpacyjne oraz biopsję cienko- lub grubo igłową, a wszystkie badania obrazowe muszą potwierdzić podejrzenie nowotworu złośliwego, natomiast wynik biopsji musi jednoznacznie stwierdzać obecność komórek nowotworowych w przypadku cienkoigłowej lub określać rodzaj nowotworu złośliwego oraz ocenę receptorów w przypadku biopsji gruboigłowej. Rozpoznanie nowotworu złośliwego na podstawie biopsji cienkoigłowej daje podstawy do wdrożenia dalszych badań diagnostycznych – powinno się wykonać mammografię i usg.

Wynik badania cytologicznego powódki przedstawiony przez nią u pozwanego ad. 1 jednoznacznie wskazywał na konieczność usunięcia guza. Można było na jego podstawie zaplanować leczenie oszczędzające mimo negatywnego wyniku MMR i mało charakterystycznego opisu USG.

Brak adnotacji dr R. na wydanym powódce dokumencie o zaleceniu wykonania badania śródoperacyjnego sugerował, że histopatolog wykonujący badanie nie miał wątpliwości co do złośliwego charakteru zmiany na godz. 11-tej. Dokument taki – badanie HP – upoważniał do leczenia w postaci zaplanowanej operacji, ale stanowił rozpoznanie jednego złośliwego guzka. W przypadku powódki zdecydowano u pozwanego ad.1 o amputacji piersi z uwagi na rozpoznanie raka dwuogniskowego – mimo że nie było potwierdzenia badaniem HP drugiego guzka i jego złośliwego charakteru.

W czasie wizyty u pozwanego ad. 1 dr J. S. po badaniu manualnym i zapoznaniu się z dokumentacją medyczną powódki wpisała w karcie konsultacyjnej rozpoznania: rak piersi prawej z podejrzeniem zmiany dwuogniskowej i zleciła dokonanie biopsji cienkoigłowej drugiej zmiany na godz. 6 tej (oznaczając, że znajduje się ona w lewej piersi) i badanie RTG klatki piersiowej. Podczas próby wykonania biopsji cienkoigłowej drugiej zmiany w dniu 7.04.2011r. nie zlokalizowano jej na ultrasonografie, nie dokonano biopsji, a w karcie wyniku badania stwierdzono, że w miejscu wyczuwalnego zgrubienia w piersi prawej jest widoczna prawidłowa tkanka. Wykonano biopsję węzłów chłonnych z wynikiem bez zmian nowotworowych. W prześwietlenia RTG nie wykryto żadnych zmian w obrębie klatki piersiowej.

Ponieważ mammografia nie wykazała zdanych podejrzanych zmian, wykonano USG, które potwierdziło obecność obu guzków, ale w opisie nie wskazano na ich nowotworowy charakter. W celu rozstrzygnięcia wątpliwości zalecono wykonanie rezonansu magnetycznego piersi. W badaniu takim w przypadku młodych kobiet występują często wyniki fałszywie dodatnie – kiedy radiolog mimo prawidłowo i starannie wykonanego badania wyciąga wniosek, że guzek jest złośliwie nowotworowy, co nie ma miejsca. W przypadku powódki radiolog dysponował kartą badania cytologicznego stwierdzającą istnienie komórek nowotworowych. Badanie HP jest najważniejszym badaniem w onkologii – badaniem rozstrzygającym. Radiolog dysponował błędnym rozpoznaniem wskazanym w badaniu HP. W dniu 12.04.2011roku powódkę podano badaniu RM , uwidoczniono dwie zmiany w prawej piersi. W opisie RM drugi guz określony został jako Bi-rads 4. Nie jest to tożsame z rozpoznaniem raka, a jedynie warunkuje konieczność wykonania badania histopatologicznego. Radiolog stwierdził dwa guzki w obrazie wysoce podejrzanym o nowotwór złośliwy, guz na godz. 6tej wymagał weryfikacji histopatologicznej, radiolog wskazał na prawdopodobieństwo – wątpliwość podlegającą rozstrzygnięciu w badaniu HP. Wynik RM powódki był podstawą do biopsji drugiego guzka, czego nie zlecono i nie wykonano.

W przypadku powódki zarówno badanie mammograficzne, jak i usg nie potwierdzały podejrzenia obecności nowotworu złośliwego. Jedynie w usg zostały uwidocznione struktury wymagające dalszej diagnostyki. Dawało to wszelkie podstawy do wdrożenia biopsji operacyjnej lub kwadrantektomii, ale nie stanowiło podstaw do rozpoznania raka dwuogniskowego. W przypadku braku potwierdzenia rozpoznania nowotworu złośliwego w guzie na godz. 6tej nie było żadnych przeciwwskazań do wykonania leczenia oszczędzającego.

Wszystkie wykonane badania powódki stanowiły podstawę do podjęcia decyzji o wykonaniu biopsji operacyjnej celem potwierdzenia podejrzeń poprzez uzyskanie materiału do badania histopatologicznego. Badanie biopsji cienkoigłowej nie pozwala na podjęcie decyzji o amputacji piersi w sytuacji, kiedy jest rozbieżność pomiędzy badaniami obrazowymi.

W przypadku powódki wynik biopsji cienkoigłowej upoważniał do zaplanowania operacji o charakterze oszczędzającym. Podejrzenie dwuogniskowego złośliwego nowotworu piersi na podstawie badania RM było podstawą do zaplanowania operacji oszczędzającej – usunięcia zmiany i zbadania jej mikroskopowo. Jeśli potwierdziłby się złośliwy charakter drugiej zmiany, trzeba by było wykonać kolejną operację.

Można było zakwalifikować powódkę do biopsji operacyjnej polegającej na usunięciu obu zmian i uzyskaniu pewnego rozpoznania na podstawie preparatów barwionych. Można było wykonać badanie śródoperacyjne obu zmian; w tym wypadku mogłyby się pojawić trudności techniczne z oceną doraźną mniejszego guza. Badanie śródoperacyjne wykonuje się z tzw. preparatów mrożonych. W przypadku małych zmian nie jest to zalecane, gdyż powoduje zniszczenie części materiału potrzebnego do precyzyjnego wykonania badania ostatecznego. W przypadku powódki guz z godz. 11tej był na tyle duży, że takie badanie można było wykonać. Co do guza z godz.6-tej korzystniej było by ograniczyć się jedynie do wycięcia go i oczekiwać na wynik badania ostatecznego.

Pacjentka powinna być informowana o zakresie planowanej operacji oraz możliwych powikłaniach. Istniejące wątpliwości związane z rozpoznaniem i możliwymi rożnymi wariantami leczenia powinny być przedstawione tak, by zgoda na operację i związane z nią konsekwencje została podjęta w pełni świadomie.

W trakcie konsultacji w dniu 22.04.2011r. chirurg G. W. zalecił usunięcie całej piersi. Wskazał że istnieją wątpliwości co do charakteru zmiany na godz. 6tej, które można by zweryfikować za pomocą biopsji, ale wynik biopsji drugiej zmiany i wynik rezonansu są wystarczające do postawienia diagnozy. Na pytanie powódki i jej męża o możliwość wykonania badania śródoperacyjnego w celu potwierdzenie albo wykluczenia charakteru nowotworowego zmiany, odpowiedział że jest to technicznie niemożliwe, a także poinformował, że niewskazana jest operacja oszczędzająca, gdyż stadium choroby nie jest wczesne skoro są już przerzuty okołomiejscowe. Powódka w tych okolicznościach wyraziła zgodę na amputację.

Powódka nie zdecydowała się na wykonanie od razu rekonstrukcji piersi, gdyż chciała szybciej wrócić do domu.

W dniu 11 czerwca 2011r. powódkę przyjęto do Kliniki (…) w (…) w G.. Przed operacją rehabilitantka instruowała powódkę jak powinna postępować po operacji i poinformowała, że zostaną również usunięte węzły chłonne, z czego powódka nie zdawała sobie sprawy, gdyż wcześniej nie otrzymała takiej informacji. Następnie lekarz dyżurny potwierdził, ze węzły też zostaną usunięte.

W dniu 13.06.2011r. odbyła się operacja amputacji piersi powódki sposobem Maddena. Usunięto także węzły chłonne z dwóch pięter.

W przypadku powódki usunięcie węzłów chłonnych nie było uzasadnione. Wykonana wcześniej – 07.04.2011r. – biopsja węzłów nie wskazała na zmiany nowotworowe. Dopiero przy stwierdzeniu w wyniku biopsji węzła wartowniczego obecności komórek nowotworowych jest wskazanie do usunięcia węzłów chłonnych.

Pobrany w trakcie operacji materiał tkankowy przesłano do badania histopatologicznego. Wynik badania preparatu pooperacyjnego z 17.06.2011r. wskazywał na zmiany łagodne, utkania nowotworowego nie stwierdzono.

W dniu 6.07.2011r. histopatolog doktor A. W. poinformowała powódkę, że w pobranym materiale ani ona ani profesor D. L. nie znaleźli komórek nowotworowych, że opisane w badaniu histopatologicznym zmiany to przerośnięte gruczoły, z którymi powódka mogła żyć i nie wymagały operacji. Doktor stwierdziła, że materiał z pierwszej biopsji prawdopodobnie został przesuszony i nie nadawał się w ogóle do diagnozowania, a biopsję należało powtórzyć. W czasie konsultacji dr (…) S. potwierdziła brak nowotworu, wyraziła żal że nie zdecydowała się na ponowną biopsję przed operacją, przyznała że w przypadku powódki popełniono błąd. Powódka otrzymała kartę konsultacyjną z rozpoznaniem: guz piersi prawe oraz stan po amputacji piersi prawe, w dokumentacji szpitalnej odnotowano: na podstawie uzyskanego wyniku histopatologicznego wycofano rozpoznanie nowotworu złośliwego.

W aktualnym badaniu psychologicznym powódka wykazuje cechy depresji o lekkim nasileniu oraz wysoki poziom przeżywanego lęku jako stanu, przy niskim poziomie lęku jako cechy, co wskazuje na charakter reaktywny obecnych zaburzeń emocjonalnych. Profil osobowości powódki wskazuje na dojrzałą i zintegrowaną strukturę, adekwatną samoocenę, brak tendencji do symulacji lub dysymulacji objawów. Dominują takie cechy osobowości jak: pracowitość, ambicja, sumienność. Powódka jest osobą wrażliwą emocjonalnie, reagującą lękiem lub obniżeniem nastroju, zamartwianiem się w sytuacji stresu, skłonną do uruchamiania nerwicowych mechanizmów obronnych jak uruchamianie symptomów czynnościowych. Dla powódki bardzo ważne jest przeżywanie siebie jako kobiety, także przez pryzmat kobiecych cech określonych społecznie, takich jak piękno kobiecego ciała, wrażliwość, emocjonalność oraz role społecznie przypisywane kobiecie (matki, żony, opiekunki).

Stres związany z ryzykiem utraty zdrowia lub życia jakiego doświadczyła powódka jest stresem o najwyższej wadze. Diagnoza oraz doświadczanie choroby, szczególnie choroby onkologicznej stanowi psychotraumę. Jest to nagłe i silne przeżycie emocjonalne. Reakcja i radzenie sobie z trudną sytuacją zależy od pewnej kumulacji stresów aktualnie przeżywanych przez jednostkę, tzn. ich współdziałania i współwystępowania. Powódka w czasie diagnozy nowotworu wychowywała małe dzieci, pozostawała na urlopie związanym z macierzyństwem. Jest to szczególny okres w życiu kobiety, kiedy w sposób wyjątkowy poświęca się opiece i zapewnieniu bezpieczeństwa rozwoju swoich dzieci. Niedawny poród oraz rola matki małych dzieci były niewątpliwie współtowarzyszącym stresorem i miało to wpływ na reakcję powódki na diagnozę choroby. Nastąpiła utrata najbardziej fundamentalnego poczucia bezpieczeństwa, w czasie gdy powódka sama miała zapewniać bezpieczeństwo rodzinie. Okres urlopu macierzyńskiego/wychowawczego to także czas stresu związanego ze zmianą dotychczasowej aktywności społecznej, szczególnie dla kobiet wcześniej pracujących zawodowo. Powódka doświadczała większej zależności i mniejszej samodzielności, tego rodzaju zmiany życiowe także mają charakter stresu społecznego. Powódka zareagowała na diagnozę silnym lękiem. W fazie szoku (jako pierwszej fazie radzenia sobie z psychotraumami wg Shontza) powódka doświadczała znacznego pobudzenia emocjonalnego, częściowej dezorganizacji zachowania, po której nastąpiła faza spotkania z tragedią (II faza radzenia sobie z psychotraumą) charakteryzująca się doświadczaniem uczucia paniki, pogorszeniem funkcjonowania psychospołecznego, uczuciem bezradności.

Po uzyskaniu informacji o braku komórek rakowych w badanym materiale powódka początkowo poczuła ulgę związaną z informacją, że jest zdrowa i nie potrzebna będzie chemioterapia ani radioterapia. Dość szybko jednak zaczęła do niej docierać świadomość konsekwencji niepotrzebnej mastektomii. Wówczas doświadczała poczucia żalu i złości, które to uczucia przeżywa nadal. Znacząco obniżyło się jej zaufanie do służby zdrowia. Obecnie obawia się, że kolejny raz ona lub jej najbliżsi zostaną błędnie zdiagnozowani. W związku z tym z lęku unika badań kontrolnych, co może mieć negatywny wpływ na jej zdrowie. Reaguje silnym lękiem na nawet nieznaczące dolegliwości somatyczne swoje lub swojej rodziny.

Powódka doświadcza szeregu trudności adaptacyjnych – natury emocjonalnej i społecznej, powstałych w okresie adaptacji do nowej sytuacji, wynikających z błędnego rozpoznania nowotworu złośliwego, a szczególnie zbędnego usunięcia piersi. Trudności te dotyczą przede wszystkim zaburzeń w funkcjonowaniu społecznym, takich jak niepowrócenie do wcześniejszej pracy, która była dla powódki satysfakcjonująca, zapewniała poczucie stabilizacji oraz bezpieczeństwa finansowego. Pracodawca zaproponował jej stanowisko, ale w odleglejszej miejscowości, a konieczność długich dojazdów byłaby dla niej uciążliwa, chociażby z uwagi na pojawiający się ból ręki oraz konieczny na dojazdy czas. Powódka zdecydowała się na założenie własnej działalności gospodarczej i współpracę z byłym pracodawcą na zasadzie umów zlecenia, jednak wiązało się z obniżeniem statusu finansowego, a także społecznego powódki. Od czasu zmiany pracy powódka przeżywa siebie jako mniej samodzielną, zależną, co dodatkowo obniża poczucie wartości powódki i sprawia, że czuje się ona smutna i mało wartościowa. Zmiana środowiska pracy spowodowała także redukcję kontaktów społecznych. W relacjach z innymi osobami powódka doświadcza wstyd w związku ze swoim wyglądem, wykazuje silne reakcje emocjonalne w sytuacjach towarzyskich, wymagających prezentacji własnej kobiecości lub nawet rozmowy na ten temat. Ponadto powódka doświadcza trudności w życiu intymnym, które związane są z przeżywaniem uczucia wstydu przed mężem, zahamowaniem i ograniczeniem wachlarza aktywności seksualnej. Od czasu operacji nie pokazuje miejsca blizny mężowi. Czuje się oszpecona i nieatrakcyjna. Usunięcie piersi, a tym samym deformacja ciała powódki, które także stanowi psychotraumę, i jest źródłem silnego stresu, ma istotny wpływ na całościowy obraz siebie samej i jej poczucie własnej wartości. Powódka wykazuje także bardzo znaczną ostrożność przed ujawnieniem dzieciom uszkodzonego ciała, a to powoduje pojawianie się dystansu fizycznego w relacjach matki z synami, co może negatywnie wpływać na dalszy rozwój tychże relacji. Do grupy trudności natury adaptacyjnej włączyć należy także doświadczanie niewspółmiernego lęku w sytuacjach ogólnomedycznych, a tym samym nieprawidłowe dbanie o swoje zdrowie poprzez unikanie sytuacji diagnozy i badań kontrolnych.

Aktualnie powódka przeżywa obniżenie nastroju – wtórne do sytuacji. Nie prezentuje klinicznych cech depresji w rozumieniu zaburzenia nastroju. Przejawia natomiast wysoki poziom lęku, odczuwa chroniczny niepokój, jest płaczliwa i drażliwa. W ocenie psychologicznej powódka spełnia kryteria zaburzenia adaptacyjnego, reakcji depresyjno – lękowej, która objawia się stanami napięcia, niepokoju, przygnębienia i zaburzeń emocjonalnych. Zaburzenie to powstaje w okresie adaptacji do stresującego wydarzenia życiowego i zazwyczaj utrudnia społeczne przystosowanie i efektywne działanie. Przed zachorowaniem powódka była osobą niezależną, aktywną zawodowo, aktywnie zajmującą się małymi dziećmi. Była osobą introwertywną, posiadała jednak grupę znajomych. Obecnie powódka z powodu konsekwencji mastektomii nie radzi sobie z opieką nad dziećmi tak sprawnie jak przed amputacją. Zmiana pracy także była konsekwencją operacji i jej następstw. Powódka ma trudność z radzeniem sobie z emocjami, takimi jak lęk oraz wstyd, co wpływa w sposób zasadniczy na jej funkcjonowanie emocjonalne i jakość jej relacji z najbliższymi. Nie bez znaczenia jest fakt, że powódka nie zaakceptowała do tej pory faktu braku piersi, co dodatkowo pogłębia poczucie stresu, powodując wzrost napięcia lub przygnębienia. Akceptacja taka jest tym trudniejsza, że powódka nie ma możliwości racjonalnego wytłumaczenia sobie tej sytuacji, z powodu świadomości bezcelowości dokonanej mastektomii.

W związku z przebytym leczeniem błędnie rozpoznanego nowotworu złośliwego i jego następstwami, powódka obawia się o swoje zdrowie i zdrowie najbliższych w sposób nadmiernie lękliwy, ma skłonność do zamartwiania się, reagowania silnymi, nieadekwatnymi emocjami na drobne dolegliwości oraz do unikania bodźców mogących wyzwalać lęk skojarzony z przebytą sytuacją, czyli sytuacji badań lekarskich czy też diagnoz.

Z psychologicznego punktu widzenia powódka znajduje się obecnie w III fazie „Modelu Radzenia Sobie z psychotraumatycznymi zdarzeniami” (fazy wg Shontza). Faza ta charakteryzuje się wycofaniem, tendencją do ucieczki, emocjonalnym wyczerpaniem, ucieczką myślową. Kolejną fazą jaka powinna nastąpić u powódki jest faza powrotu do realnej sytuacji, akceptacji zaistniałego stanu rzeczy, odreagowania emocji oraz stabilizacji psychicznej i emocjonalnej. Jednak nie wszystkie osoby doświadczające traum uzyskują tą fazę. Wiele z nich wymaga wsparcia psychologicznego. Dla powódki uzasadnione jest korzystanie ze wsparcia psychologicznego, w celu wzmocnienia jej mechanizmów stabilizacji emocjonalnej, budowania własnej wartości i odnalezienia w aktualnej sytuacji obszarów samorozwoju.

Utrata piersi wraz z węzłami chłonnymi pachy stanowi 15% uszczerbek na zdrowiu.

W aktualnym badaniu stan zdrowia powódki jest ogólnie dobry. Na skórze klatki piersiowej powódka ma bliznę po amputacji (blizna gładka, miękka, bez przerostów). Węzły nadobojczykowe i pachowe obustronnie nie są powiększone. U powódki nie stwierdza się obrzęków w zakresie pasa barkowego i kończyny górnej po stronie prawej. Obwód kończyny górnej prawej w środkowej części ramienia jest o 1 cm mniejszy niż po stronie lewej (powódka jest leworęczna). Ruchomość kończyny górnej prawej zachowana jest w pełnym zakresie.

Pomimo braku obrzęków i względnej sprawności kończyny górnej prawej zalecane jest unikanie wykonywania ciężkich prac fizycznych, gdyż może to spowodować powstanie obrzęków. Ograniczenia te mają charakter trwały; mogą powodować okresowo konieczność rehabilitacji ruchowej i masażu limfatycznego. Powódka wykonuje ćwiczenia rehabilitacyjne samodzielnie. Codziennie wykonuje też sobie masaż limfatyczny. Poświęca na to około pół godziny dziennie. Będzie musiała wykonywać je do końca życia. Powódka udaje się na rehabilitację średnio co pół roku, na kilka sesji; następnie wykonuje ćwiczenia i zalecenia rehabilitanta samodzielnie, wg wskazówek.

Odnośnie do rokowań na przyszłość, to są pomyślne z uwagi na niestwierdzenie u powódki nowotworu złośliwego. Ograniczenia związane z niemożnością wykonywania ciężkich prac fizycznych są trwałe. Obecnie nie stwierdza się obrzęków i zaburzeń w krążeniu chłonki, ale w przyszłości może się to zmienić na przykład w wyniku infekcji lub zapalenia żył. Konieczne są w związku z tym okresowe kontrole w gabinecie rehabilitacji. W sytuacji powódki operacja rekonstrukcji piersi jest możliwa i jest wskazana w celu poprawy samopoczucia i lepszej samoakceptacji. Jest to zabieg bezpieczny i rutynowo przeprowadzany w większości klinik onkologicznych, ale jak każda interwencja chirurgiczna jest obarczony ryzykiem powikłań.

Powódka skarży się na okresowo występujące bóle, szczególnie po przeciążeniu pracą fizyczną. Dodatkowo od czasu do czasu pojawiają się rwące bóle w obrębie blizny na klatce piersiowej oraz zaburzenia czucia w tej okolicy.

Ból, dyskomfort i kłucie ręki i ramienia powódka odczuwa zwłaszcza w okresie wyższych temperatur, latem oraz przy większym wysiłku przy dzieciach czy w pracach domowych. Początkowo pomagała jej zatrudniona do opieki nad dziećmi osoba, gdyż sama nie dawała rady. Większość obowiązków domowych i związanych z opieką nad dziećmi spoczywa na powódce, gdyż mąż pracuje większość dnia. W czasie prac powódka stara się oszczędzać prawą rękę, co powoduje nadmierne obciążenia lewej i spowodowało jej nadwyrężenie (obrzęk i konieczność stosowania opatrunku). Powódka może utrzymywać aktywność fizyczną, np. uczestniczyć w aerobiku, ale z ograniczeniami dotyczącymi ćwiczeń więżących z większymi obciążeniami. Podczas dłużej jazdy samochodem, także jako pasażer, odczuwa dyskomfort, musi zmieniać ułożenie prawej ręki. Powódka używa w czasie snu specjalnego trójkąta pod rękę dla amazonek, stara się układać rękę do snu, ale trójkąt najczęściej przesuwa się w czasie snu i wypada. Rano powódka czuje obrzęk ręki. Odczuwa dyskomfort psychiczny za każdym razem, gdy ogląda swoje ciało w miejscu blizny.

Powódka musi kupować specjalne biustonosze i stroje kąpielowe i wkładać protezę piersi. Koszty zakupu bielizny, ostatniej protez i rehabilitacji powódka poniosła we własnym zakresie.

Obecnie powódka liczy 41 lat. Nadal mieszka wraz z mężem i dwójką dzieci – lat 10 i 5. Powódka posiada wykształcenie wyższe. W latach 1996 – 2013 była zatrudniona w banku. Od września 2013 roku prowadzi własną działalność gospodarczą, w ramach której współpracuje z byłym pracodawcą.

Powyższy stan faktyczny Sąd Okręgowy ustalił w oparciu o dowody z dokumentów – z dokumentacji medycznej, a także na podstawie zeznań świadków oraz powódki, które uznał za spójne, logiczne, korelujące ze sobą i wzajemnie się uzupełniające.

Sąd Okręgowy podzielił w całości opinie sporządzone przez biegłych sądowych jako rzetelne i logiczne, poparte przekonującymi wywodami, a ewentualne wątpliwości stron zostały wyczerpująca wyjaśnione w opiniach uzupełniających. Wskazał przy tym, iż do opinii psychologicznej oraz uzupełnionych opinii patomorfologa i chirurga onkologa strony ostatecznie nie wniosły zastrzeżeń.

Odnosząc powyższe ustalenia stanu faktycznego pod obowiązujące normy prawne, w oparciu o które rozważał Sąd Okręgowy żądanie pozwu co do zasady, uznał iż powództwo zasługiwało na uwzględnienie co do zasady i znajdowało swą podstawę w przepisach art. 415 k.c. w związku z art. 430 k.c.

Sąd Okręgowy uznał, iż co do zasady odpowiedzialności, że w przypadku obydwóch pozwanych na skutek niedbałego, niewłaściwego ich działania doszło do szkody po stronie powódki w postaci pozbawienia jej piersi i węzłów chłonnych z dwóch pięter. W przypadku pozwanego ad. 1 podstawę do zasądzenia roszczeń stanowi niedbałe prowadzenie procesu leczniczego, które w ostateczności doprowadziło do nieodwracalnych skutków.

Akcentował w pierwszej kolejności, iż personel pozwanego (…) oparł się na wadliwym wyniku badania, pomimo tego że przedstawiona przez powódkę karta badania cytologicznego już na wstępie obarczona była brakami formalnymi, zwłaszcza w postaci braku pieczątki i podpisu histopatologa, co powinno było co najmniej wzbudzać wątpliwość. Pomimo zatem jednoznacznego określenia wyniku badania i jednoznacznego stwierdzenia komórek rakowych dokument ten – zgodnie z opinią biegłego patomorfologa, której wnioski Sąd podziela , a która nie została podważona przez strony – w zasadzie w ogóle nie powinien być brany pod uwagę i stanowić podstawy do diagnozy i decyzji o sposobie leczenia. Cała dalsza procedura medyczna była błędna ze względu na to, że sugerowano się owym pierwszym wynikiem i dopasowywano do niego dalsze decyzje medyczne oraz interpretacje późniejszych badań – nie weryfikując wyników badań z pierwszej biopsji, wykonanej u pozwanego ad. 2.

Uznał, iż ostatecznie, opierając się na fałszywej przesłance – która była możliwa do wychwycenia przez personel medyczny i powinna była być zauważona i zweryfikowana, zwłaszcza że także pozostałe badania wykonane u pozwanego ad. 2 nie pozwoliły na postawienie jednoznacznej diagnozy złośliwego dwuogniskowego raka piersi – doprowadzono do postawienia błędnej diagnozy i najbardziej radykalnego sposobu leczenia, w konsekwencji spowodowano drastyczne skutki po stronie powódki. Ponadto pomimo braku jednoznacznej diagnozy drugiego guzka nie podjęto decyzji o leczeniu oszczędzającym, decydując nie tylko o amputacji piersi, ale także o usunięciu węzłów chłonnych w dwóch piętrach, co, nawet zakładając prawidłowość oceny złośliwego charakteru jednego z guzów, nie było uzasadnione.

Odnośnie do pozwanego (…), w ocenie Sądu Okręgowego, ponosi on odpowiedzialność na zasadzie art. 415 k.c. i 430 k.c. za błąd medyczny polegający na wadliwej ocenie badanego preparatu, co – jak wskazano wcześniej – zarzutowało na cały dalszy proces medyczny u pozwanego ad. 1. Wydana powódce karta badania cytologicznego zawierała jednoznaczny wynik biopsji – stwierdzenie komórek rakowych – bez żadnych dodatkowych zastrzeżeń, i nie zmienia tego faktu okoliczność, że w dokumentacji medycznej jaką dysponował pozwany ad. 2 znalazły się zapisy o proponowanym badaniu śródoperacyjnym guzka, skoro wydany powódce wynik zapisu takiego nie zawierał. Błąd medyczny pozwanego ad. 2 polegał na wadliwym przygotowaniu preparatu oraz mało ostrożnej i wadliwej jego ocenie. Badany materiał pobrany podczas biopsji cienkoigłowej był niediagnostyczny, nie upoważniał do jednoznacznego rozpoznania cellulae carcinomatosea. Niediagnostyczność materiału przyczyniła się do pomylenia komórek rakowych z adenosis sklerosans (gruczolistość włókniejąca), będącą zmianą łagodną. Ryzyko pomyłki w przypadku materiału pobranego do powódki zwiększone zostało chociażby przez to, że preparat był przesuszony. Ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, w szczególności dokumentacji medycznej i opinii biegłych patomorfologa oraz chirurga onkologa, wynikało więc że zarzut popełniania przez pozwanych błędu diagnostycznego polegającego na mylnym stwierdzeniu nieistniejącej choroby był uzasadniony. Błąd w rozpoznaniu pociągnął za sobą wybór niewłaściwych metod i środków leczenia i dokonanie zabiegu oczywiście zbędnego amputacji piersi i usunięcia węzłów limfatycznych, przy czym nie zakwalifikowano powódki do operacji oszczędzającej, mimo iż w rzeczywistości istniały ku temu przesłanki. Błędnie powiem uznano, że zmiana u powódki ma już charakter dwuośrodkowej, mimo niepotwierdzenia badaniach złośliwego charakteru drugiego guzka, zwłaszcza nie wykonano jego biopsji i badania histopatologicznego.

Nieprawidłowości w postępowaniu medycznym doprowadziły do zbędnej amputacji piersi powódki i węzłów chłonnych z dwóch pięter. W sferze zdrowia psychicznego powódki doprowadziły do traumatycznych przeżyć i zaburzeń depresyjno lękowych. W sferze życia społecznego powódka na skutek nieprawidłowego postępowania medycznego pozwanych musiała zmienić sposób uzyskiwania dochodów, zredukowała kontakty społeczno – towarzyskie. Ograniczyła swoje pożycie intymne z mężem oraz bliskość z dziećmi, wstydząc się pokazywać nawet najbliższej rodzinie bliznę i czując się oszpeconą, pozbawioną bardzo ważnego atrybuty kobiecości. Biorąc po uwagę rozmiar doznanych przez powódkę krzywd – zarówno fizycznych i psychicznych oraz stwierdzony uszczerbek na zdrowiu – nie budzi żadnych wątpliwości Sądu, iż zasadnym jest zasądzenie zadośćuczynienia w znacznej wysokości, jednakże za adekwatną Sąd uznał kwotę 300 000 złotych – zasądzoną solidarnie od pozwanych jako odpowiedzialnych za błąd medyczny (błąd diagnostyczny i leczniczy, pozostające ze sobą w ścisłym związku).

Oceniając żądanie pozwu co do wysokości, wskazał Sąd Okręgowy, że kwota zadośćuczynienia powinna bowiem odpowiadać znacznemu zakresowi krzywdy i rekompensować istotne dolegliwości, które będą towarzyszyły powódce do końca życia. Ocenił, iż powódka niewątpliwie doświadczyła dramatycznych doznań związanych z całym procesem diagnostycznym i leczeniem, począwszy od informacji o ciężkiej chorobie – raku złośliwym piersi, poprzez stres z tym związany powiększony przez okoliczność, że była młodą osobą, matką wychowującą dwójkę małych dzieci, następnie konieczność podjęcia trudnych decyzji, cały dotkliwy proces leczenia, amputację piersi, wycięcie węzłów chłonnych i wiążące się z tym ograniczenia, następczą konieczność wzmożonego dbania o zdrowie, rehabilitowania, masaży limfatycznych, nieprzeciążania ręki prawej, aż po skutki psychiczne, traumę związaną początkowo ze zdiagnozowaniem ciężkiej choroby i strachem o własne życie i byt rodziny, a następnie ze świadomością, że diagnoza była błędna, a pozbawienie jej piersi i węzłów zbędne, a jej ciało zostało oszpecone w sposób niezwykle dotkliwy dla młodej kobiety, oraz skutki w sferze społecznej i rodzinnej – zmianę pracy i wiążącą się z tym obniżeniem dochodów oraz utratą poczucia stabilizacji i bezpieczeństwa finansowego, poprzez ograniczenia w sferze rodzinnej i intymnej, utraty poczucia własnej wartości, uczucia wstydu jaki towarzyszy powódce w kontaktach intymnych z mężem, a nawet ograniczenie bliskiego kontaktu fizycznego z dziećmi z obawy przed zauważeniem przez nie blizny i braku piersi. Powódka straciła także zaufanie do służby zdrowia, żyje w obawie o zdrowie swoje i swoich bliskich. Skutki te powódka dotkliwie odczuwa w życiu codziennym. Powyższe uzasadnia zasądzenie wysokiej kwoty zadośćuczynienia. Tym niemniej, z drugiej strony – biorąc pod uwagę wszystkie okoliczności i dokonując kumulatywnej oceny przesłanek dotyczących wysokości zasadnego zadośćuczynienia – Sąd wziął pod uwagę, że powódka – mimo traumatycznych przeżyć i nieodwracalnych skutków – powróciła do w miarę normalnego życia – wróciła do aktywności zawodowej, prowadzi dom, opiekuje się dziećmi. Uszczerbek na zdrowiu ustalono na 15 %. Powódka nie doznała niepełnosprawności powodującej niemożność aktywnego życia rodzinno-społecznego. Jej sprawność ruchowa została zachowana, o ograniczenia dotyczą obciążeń wykonywanej aktywności fizycznej. Konieczna rehabilitacja polega na ćwiczeniach ruchowych i masażu limfatycznym, co nie zaburza w sposób istotny rytmu dnia powódki – ćwiczenia i masaż wykonuje samodzielnie, w domu, przez około pół godziny dziennie. Jednakże powódka może uprawiać sporty. Natomiast krzywda w sferze psychicznej związana z deformacją ciała mogłaby ulec zmniejszeniu w wyniku ewentualnej operacji rekonstrukcji piersi, natomiast pomoc w radzeniu sobie z problemami natury psychologicznej mogłaby przynieść terapia. Dalej idące, przewyższające kwotę 300.000 zł żądanie zapłaty zadośćuczynienia uznał Sąd Okręgowy za pozbawione podstaw.

Na podstawie art. 444 § 1 kc w ramach odszkodowania zasądzono od pozwanych solidarnie na rzecz powódki kwotę 999,85 zł tytułem zwrotu poniesionych przez powódkę wydatków na protezę piersi 350 zł, gorset ortopedyczny 112 zł, bieliznę specjalistyczną 217 zł, specjalistyczny kostium kąpielowy 225 zł, a wynikającą z przedstawionych faktur, których zasadność poniesienia oraz wysokość nie została podważona.

Odsetki ustawowe od zadośćuczynienia i odszkodowania zasądzono od dnia doręczenia stronie pozwanej pozwu.

Odnosząc się do żądania powódki obejmującego zasądzenie kwoty po 25 000 zł od każdego z pozwanych, wywodzonego z zarzucanych im zaniedbań, stanowiących jednocześnie naruszenie prawa powódki do uzyskania świadczeń opieki zdrowotnej odpowiadających wymaganiom aktualnej wiedzy medycznej – czyli praw o którym mowa w art. 6 ust. 1 ustawy o prawach pacjenta oraz zarzucającej pozwanym naruszenie prawa do wyrażenia zgody na udzielenie świadczeń zdrowotnych po uzyskaniu odpowiedniej informacji – niezbędnych do wyrażenia prawnie relewantnej zgody przez pacjenta , wynikający z art. 16 ww. ustawy oraz z art. 31 ustawy o zawodach lekarza, uznał Sąd Okręgowy, iż żądanie zasługiwało na uwzględnienie w stosunku do pozwanego (…).

Wskazał, iż podstawę tego roszczenia stanowi art. 4 ust. 1. ustawy o prawach pacjenta, zgodnie z którym w razie zawinionego naruszenia praw pacjenta sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę na podstawie art. 448 k.c. Podkreślił, iż roszczenie o zadośćuczynienie z art. 4 ustawy o prawach pacjenta w związku z art. 448 k.c., ma odrębny charakter w stosunku do roszczenia przewidzianego w art. 445 § 1 k.c., określając zasady odpowiedzialności sprawcy za odrębne czyny bezprawne (por. wyrok SN z 29 maja 2007 r. V CSK 76/07, OSNC 2008/7-8/91). Przepis ten chroni bowiem godność, prywatność i autonomię praw pacjenta niezależnie od staranności i skuteczności zabiegu leczniczego

Dalej przywołał przepis art. 9 ust. 2 pacjent ma prawo do uzyskania od lekarza przystępnej informacji o stanie zdrowia pacjenta, rozpoznaniu, proponowanych oraz możliwych metodach diagnostycznych i leczniczych, dających się przewidzieć następstwach ich zastosowania albo zaniechania, wynikach leczenia oraz rokowaniu.

Zgodnie z art. 16 ustawy pacjent ma prawo do wyrażenia zgody na udzielenie określonych świadczeń zdrowotnych lub odmowy takiej zgody, po uzyskaniu informacji w zakresie określonym w art. 9.

W świetle ustalonych w sprawie faktów nie budziło wątpliwości Sądu Okregowego, że pozwany ad. 1 nie wypełnił swoich obowiązków wobec powódki w zakresie udzielenia jej odpowiedniej informacji tak, aby wyrażona przez nią zgoda na zabieg operacyjny była decyzją w pełni świadomą.

Informacja poprzedzająca wyrażenie woli pacjenta w odniesieniu do przeprowadzenia określonych działań lekarskich, zwłaszcza zaś mająca prowadzić do wyrażenia zgody na takie działania, powinna być:

– przystępna, tj. dostosowana do indywidualnych intelektualnych możliwości percepcyjnych pacjenta,

– wszechstronna, tj. obejmująca wszelkie aspekty sprawy w sposób kompleksowy, w tym diagnozę, rokowania w przypadku gdyby pacjent poddał się leczeniu, warianty terapii i ryzyko łączące się z każdym z nich,

– rzetelna, tj. zobiektywizowana, bez eksponowania określonych wariantów leczenia ponad inne, zwłaszcza gdyby takie eksponowanie (faworyzowanie) określonej procedury,

– adekwatnie szczegółowa, tj. obejmująca wszystkie informacje, których udzielenie może być przyczyną rezygnacji pacjenta z metody leczenia i nie może ograniczać się do poproszenia pacjenta o podpisanie oświadczenia typu „zgadzam się na zaproponowane leczenie”.

W świetle poczynionych w sprawie ustaleń faktycznych uznał Sąd Okręgowy, iż brak było podstaw do przyjęcia, że powódce przed przeprowadzeniem zabiegu operacyjnego udzielono informacji spełniającej przedstawione wyżej wymogi.

W szczególności, podzielił Sąd Okręgowy zarzut że powódka nie była prawidłowo informowana, nie uzyskała wyczerpujących informacji dotyczących procesu diagnostycznego, różnych możliwości procesu leczenia i wynikających z nich konsekwencji. Wyraziła zgodę na amputację piersi będąc wprowadzoną w błąd, nie została odpowiednio doinformowana o zakresie operacji, nie została poinformowana wszechstronnie z uwzględnieniem wszelkich aspektów, gdyż kiedy się decydowała lekarz nie poinformował jej, że zostaną także usunięte węzły chłonne, i o fakcie tym dowiedziała się w zasadzie przypadkiem od rehabilitanta już w ramach przygotowań do samej operacji. Była zaskoczona tą informacją, a jej możliwość decyzyjna była bez wątpienia ograniczona nie tylko ze względu na stres przedoperacyjny, ale także na brak informacji na temat celowości usunięcia węzłów, jego konsekwencji oraz procedur, polegających na możliwości podjęcia decyzji po zbadaniu węzła wartowniczego i możliwości ograniczenia operacji radykalnej tylko do amputacji piersi. Co więcej, pozwany ad. 1 wprowadził pozwaną w błędne przekonanie, że badanie śródoperacyjne jest niemożliwe do wykonania ze względów technicznych, amputacja piersi jest jedynym wskazanym sposobem leczenia, że operacja oszczędzająca jest niewskazana, a leczenie takie będzie nieskuteczne w jej przypadku i nie wykluczy zagrożenia jej życia. W oparciu o informacje przekazywane powódce przez lekarzy pozwanego ad. 1 powódka nie była w stanie podjąć w pełni świadomej decyzji, opierała się na jednoznacznej sugestii , że amputacja jest w zasadzie jedynym wyjściem. Informacje udzielone powódce nie spełniały zatem powyżej opisanych wymogów, nie były rzetelne, zobiektywizowane ani wystarczająco szczegółowe, nie wyeksponowano określonych wariantów leczenia. W związku z tym Sąd uwzględnił roszczenie w zakresie żądania kwoty 25 000 zł na podstawie przepisów ustawy o prawach pacjenta w stosunku do pozwanego ad. 1. Żądana z tego tytułu kwota w ocenie sądu uwzględnia zakres naruszenia dóbr osobistych powódki, zwłaszcza że możliwość podjęcia świadomej i przemyślanej decyzji w stosownym czasie – w tym w zakresie usunięcia węzłów chłonnych – mogłaby w znacznym stopniu zmniejszyć skutki wadliwej decyzji terapeutycznej (i to nawet gdyby nie doszło do błędnej oceny materiału biopsyjnego). Dodatkowo informacje przekazane powódce przy sugestii braku innego wyjścia zwiększały presję psychiczną, wywołaną już samym stanem chorobowym, a w późniejszym okresie, po stwierdzeniu braku komórek rakowych i podstaw do radykalnego działania dodatkowo wzmagały traumę powódki, która – mając możliwość rzetelnego zapoznania się z charakterem sugerowanego zabiegu, jego zakresem i konsekwencjami – miałaby możliwość uniknięcia co najmniej części jego negatywnych skutków.

W konsekwencji braku pełnej informacji powódka została pozbawiona możliwości świadomej zgody co do zakresu zabiegu, co niezależnie od samego faktu naruszenia praw pacjenta przekłada się zarówno na zakres doznanej traumy, jak i bezpośrednio rzutuje na jej obecny stan fizyczny.

Natomiast odnośnie do pozwanego ad. 2 Sąd Okręgowy uznał żądanie za nieuzasadnione, albowiem pozwany ad. 2 nie stosował wobec powódki odpowiednich świadczeń wymaganych wiedzą medyczną, a tym bardziej aby zaburzona została kolejność dostępu do świadczeń zdrowotnych. Sposób pobrania materiału w czasie biopsji cienkoigłowej (przesuszenie go) i opracowanie wyniku badania było niedbałe i stanowiło błąd medyczny, co stało się podstawą zasądzenia zadośćuczynienia od pozwanego ad. 1 w pkt 1 wyroku, jednakże opisanie zaniedbania nie wypełniały przesłanek do zasądzenia zadośćuczynienia na zasadzie art. 4 i 6 ustawy o prawach pacjenta. Podstawą roszczenia o zadośćuczynienie na zasadzie ww. przepisu jest niezastosowanie odpowiednich świadczeń wymaganych wiedzą medyczną, a nie ich niedbałe wykonanie.

Sąd Okręgowy uwzględnił żądanie w zakresie ustalenia odpowiedzialności pozwanych na przyszłość, wskazując iż interes prawny w żądaniu ustalenia o którym mowa w art. 189 kpc rozumiany jako potrzeba ochrony sfery prawnej powoda musi wynikać z sytuacji prawnej, w której powód się znajduje. Potrzeba wydania wyroku ustalającego istnieje, gdy powstała sytuacja naruszająca jego prawa lub występuje wątpliwość co do jego istnienia.

Przechodząc na grunt rozpoznawanej sprawy podnieść należy, że – jakkolwiek generalnie w przypadku uwzględnienia roszczeń poszkodowanego takie ustalenie jest w ocenie Sądu Okręgowego zbędne – to w niniejszej sprawie powódka ma interes prawny w przesądzeniu solidarnej odpowiedzialności pozwanych za ewentualne dalsze skutki błędu medycznego – gdyż występują dwie pozwane jednostki medyczne, które odpowiadają solidarnie, a każda z nich kwestionuje istnienie swojego zobowiązania wobec powódki. Sąd uznał zatem, że zasadnym jest zwolnienie powódki na przyszłość od konieczności wykazywania zasady odpowiedzialności pozwanych.

O kosztach orzeczono na zasadzie art. 100 k.p.c., stosunkowo je rozdzielając i obciążając nimi strony stosownie do części w jakim uwzględniono żądanie – przy założeniu że powódka wygrała w około 60% . Łączne koszty postępowania wyniosły 51 923 zł (opłata od pozwu – 27 550zł, opinie biegłych – 2738,88zł, koszty zastępstwa – 21 634zł) , powódka poniosła koszty w wysokości 19 967zł ( tj. koszty zastępstwa – 7217zł, opłata od pozwu – 300zł, zaliczka – 1500zł, koszty pobrane w wyroku – 10950zł), co odpowiada ~ 40 % sumy kosztów. W konsekwencji koszty zastępstwa adwokackiego wzajemnie zniesiono.

 

Apelacja pozwanych nie została uwzględniona.

 

Sygn. akt V ACa 723/15

V ACz 898/15

 

Zostaw komentarz

Proszę wprowadź swoje imię.

Proszę wprowadź komentarz.