Niedowład kończyn dolnych wskutek operacji kręgosłupa szyjnego – błąd decyzyjny i terapeutyczny

11
Sty2018

Niedowład kończyn dolnych wskutek operacji kręgosłupa szyjnego – błąd decyzyjny i terapeutyczny

Sąd Okręgowy wyrokiem z dnia 24 września 2014 r. zasądził od Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej i PZU S.A na rzecz poszkodowanego:

  1. kwotę 350.000,00 złotych tytułem zadośćuczynienia z ustawowymi odsetkami,
  2. kwotę 47.555,79 złotych tytułem odszkodowania z ustawowymi odsetkami,
  3. tytułem renty wyrównawczej: po 5.358,00 miesięcznie za 2008 r., po 10.396,00 zł miesięcznie za 2009 roku,po 12.401,00 za 2010 roku i na przyszłość, płatne do 10 r. o dnia 10-go każdego miesiąca z ustawowymi odsetkami

Od wyroku Sądu Okręgowego apelacje wnieśli obydwaj pozwani (SPZOZ oraz PZU).

Wyrokiem z dnia 3 czerwca 2015 r. Sąd Apelacyjny zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że zasądził

kwoty:

  1. 175.000,00 zł. tytułem zadośćuczynienia z ustawowymi odsetkami,
  2. 23.777,89 zł. tytułem odszkodowania z ustawowymi odsetkami;
  3. tytułem renty wyrównawczej po 2.679,00 złotych za okres od dnia 1 listopada 2008 roku do dnia 31 grudnia 2008 roku,
  4. po 5.198,00 złotych miesięcznie za rok 2009,
  5. po 6.200,50 złotych miesięcznie za rok 2010 i na przyszłość, płatne do dnia 10 go każdego miesiąca z ustawowymi odsetkami w razie uchybienia terminowi płatności którejkolwiek z rat.

Od wyroku Sądu Apelacyjnego skargę kasacyjną złożył pozwany. Skarga kasacyjna wyrokiem z dnia 20 maja 2016 r. została oddalona przez SN (sygn. akt II CSK 654/15).

Stan faktyczny

Powód (poszkodowany) od 2001 r. był leczony ambulatoryjnie w Poradni Neurologicznej z powodu dolegliwości bólowych kręgosłupa szyjnego z bólami promieniującymi po stronie barku oraz ograniczeniem ruchomości prawej kończyny górnej. Pierwsze dolegliwości związane z chwilowym bezwładem nóg powód zaczął odczuwać w latach 2003-2004. Problemy zdrowotne powoda z czasem nasilały się. W dniu 18 kwietnia 2007 r. powód był konsultowany neurochirurgicznie i nie zakwalifikowano go do zabiegu operacyjnego. Rok później po konsultacji neurochirurgicznej powód został zakwalifikowany do zabiegu operacyjnego. Po zabiegu stan neurologiczny powoda pogorszył się: w momencie wypisu stwierdzono zaburzenia czucia w obrębie kończyn dolnych z głębokim niedowładem tych kończyn oraz znaczny stopień zaburzenia funkcji zwieraczy.

Sąd Okręgowy ustalił, że pogorszenie stanu zdrowia powoda było związane z progresją samoistnego schorzenia w postaci postępującego procesu neurodegeneracyjnego oraz przeprowadzonymi w pozwanym Szpitalu zabiegami, które nie gwarantowały poprawy stanu neurologicznego powoda. Sąd podkreślił, że zachodziły trudności z jednoznacznym rozpoznaniem przyczyny złego stanu zdrowia powoda. Wysunięto podejrzenie jamistości rdzenia kręgowego. Z opinii biegłych jednoznacznie wynikało, że interwencja zabiegowa neurochirurgiczna, która obarczona jest dużym – 25% ryzykiem powikłań – nie gwarantuje w takich sytuacjach poprawy stanu neurologicznego pacjenta. Obraz badań przeprowadzonych u powoda przed zabiegiem wskazywał na zmiany neurodegeneracyjne, co oznacza, że należało skoncentrować na leczeniu zachowawczym, a nie operacyjnym.

Sąd Okręgowy zaznaczył, że biegli wprawdzie nie wskazali wprost na błąd medyczny, jednakże z opinii wynika, że w tym konkretnym przypadku decyzja o wdrożeniu leczenia operacyjnego była kontrowersyjna. Ponadto przed drugim zabiegiem po raz kolejny postawiono niewłaściwe rozpoznanie (guza), do czego według opinii biegłych nie było podstaw. Według opinii biegłych, ten zabieg również nie był konieczny. Powyższe ustalenia dały Sądowi Okręgowego podstawę do stwierdzenia, że doszło do błędu decyzyjnego i terapeutycznego, polegającego na wyborze niewłaściwej metody leczenia.

Z dokumentacji nie wynika, na ile zgoda pacjenta na operację była zgodą „świadomą” w rozumieniu art. 34 ust. 1 ustawy o zawodzie lekarza i dentysty, tzn. czy powód został poinformowany o wysokim prawdopodobieństwie wystąpienia stanu, w jakim znajduje się obecnie.

W wyniku operacji przeprowadzonych przez pozwanego doszło u powoda do trwałych zmian w układzie neuroruchowym, uniemożliwiających normalne życia. Powód nie może poruszać się samodzielnie, nie kontroluje oddawania moczu ani stolca, przez większość czasu pozostaje w łóżku, zmuszony jest do korzystania z wózka inwalidzkiego, a także musi poddawać się obciążającej uciążliwej rehabilitacji bez nadziei na wyzdrowienie. Niepełnosprawność powoda wpłynęła na powstanie u niego zaburzeń psychicznych w postaci dystymii oraz odcisnęła piętno na całym jego życiu. Jako osoba niesprawna ruchowo powód stał się całkowicie zależny od otoczenia. Dyskomfort wywołany silną zależnością od innych osób wywołuje u powoda drażliwość, co dodatkowo pogarsza samopoczucie powoda. W świetle powyższego krzywda powoda jest znaczna i ma charakter trwały (zadośćuczynienie).

Sąd Apelacyjny, opierając się na opinii biegłych, wskazał, że medycyna dopuszcza w pewnych przypadkach zastosowanie leczenia, w tym operacyjnego, pomimo braku pewności co do rozpoznania klinicznego. Decyzja o wdrożeniu leczenia operacyjnego w maju 2008 roku nie wyczerpywała jednoznacznie kryteriów błędu medycznego. Samo podjęcie zaś decyzji o operacji, biorąc pod uwagę postawione rozpoznanie, było w ocenie biegłych instytutu prawidłowe, aczkolwiek obarczone dużym ryzykiem pogorszenia stanu zdrowia.

W ocenie Sądu Apelacyjnego powód nie wykazał, że pozwanemu można przypisać winę w postawieniu diagnozy, która zresztą do chwili obecnej nie została definitywnie określona. Przy wykazaniu błędu medycznego należy nadto wykazać, że wyrządzona szkoda jest wynikiem naruszenia przez lekarzy wymaganej staranności.

Sąd Apelacyjny podzielił jednak pogląd Sądu Okręgowego, że przesłanką skutkującą powstaniem odpowiedzialności pozwanego szpitala jest brak wyrażenia przez powoda świadomej zgody na zabieg. Z zeznań powoda i jego żony wynika, że przed operacją nie rozmawiał z żadnym lekarzem na temat możliwych komplikacji i prognoz co do poprawy stanu zdrowia, w związku z czym nie zdawał sobie sprawy, z jakim ryzykiem wiąże się przeprowadzenie zabiegu.

Sąd Apelacyjny podkreślił, że ustawa z dnia 6 listopada 2008 roku o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta (Dz. U. 2012.159 ze zm.) wprowadziła w art. 18 wymóg, aby w przypadku zabiegu operacyjnego albo zastosowania metody leczenia lub diagnostyki stwarzających podwyższone ryzyko dla pacjenta, zgoda na przeprowadzenie badania lub udzielenie innych świadczeń zdrowotnych przez lekarza przyjmowała formę pisemną. Przed wyrażeniem zgody pacjent ma prawo do uzyskania przystępnej informacji o stanie zdrowia, rozpoznaniu, proponowanych oraz możliwych metodach diagnostycznych i leczniczych, dających się przewidzieć następstwach ich zastosowania albo zaniechania, wynikach leczenia oraz rokowaniu.

Bezprawność działania pozwanego w tym zakresie uzasadnia przypisanie mu odpowiedzialności za wyrządzoną powodowi szkodę w postaci rozstroju zdrowia, a w konsekwencji uprawnia powoda do dochodzenia roszczeń wynikających z art. 444 § 1 i 445 k.c.

 

Wyrok SN z dnia 20 maja 2016 r., sygn. akt II CSK 654/15

Zostaw komentarz

Proszę wprowadź swoje imię.

Proszę wprowadź komentarz.